sobota, 3 sierpnia 2019



"Jego banan" Penelope Bloom





Opis:

Jego banan” to pikantna, a zarazem bardzo zabawna historia, która wywoła na Twojej twarzy szczery uśmiech.
Czy dwoje skrajnie różnych ludzi może się ze sobą dogadać?
Romantyczno-erotyczna powieść “Jego banan” na każdej stronie obfituje w humor. Główna bohaterka, dziennikarka-freelancerka Natasha, pracuje w jednym z biznesowych czasopism. Wciąż ma problem z tym, by wykazać się w zawodzie. Jej szef nie stara się jej docenić, przydzielając nudne i słabo płatne zlecenia. Z tego powodu Natasha nie może pozwolić sobie na nic lepszego niż małe, ciasne mieszkanko, przynajmniej na Manhattanie. Nagle jednak nadchodzi przełom. Dziewczyna ma podjąć starania o bezpłatny staż w firmie pewnego biznesmana, Bruce’a Chambersona, którego nieczyste interesy ma sprawdzić i ujawnić.
Gdy zjawia się w jego firmie, na początku zjada banana oznaczonego jako własność Chambersona. Gdy ten dowiaduje się o całym zajściu, postanawia zatrudnić Natashę, tylko po to, by zatruć jej życie. Jest przystojnym, poukładanym i nieznoszącym sprzeciwu mężczyzną. Jest kompletnym przeciwieństwem wiecznie roztrzepanej i gapowatej Natashy. Czy oboje znajdą wspólny język? Czy Natasha zdecyduje się doprowadzić swoją “misję” do końca?


Autor: Penelope Bloom
Premiera: 01.02.2019
Ilosc stron: 159
Wydawnictwo: Albatros







Moja opinia:

   Natasha i Bruce. Dwa przeciwieństwa. A jak wiadomo przeciwienstwa sie przyciagaja. Przyciagaja niczym magnes. I tak było w przypadku głównych bohaterów.
Ona gapowada, niezdarna, roztrzepana.
On poukładany, perfekcyjny w każdym calu, pedantyczny.
Jej ciagle trzyma sie jakis pech.
U niego nawet nie ma mowy o jakimkolwiek poślizgnieciu. Kontroluje swoje życie do granic mozliwosci.
Tylko co zrobi gdy na jego drodze stanie ONA. Ona, która ma za zadanie znaleźć haczyk na Chambersona. Zatrudnia ja po nietypowym incydencie. Każdy na miejsu Bruca nie przyjałby takiej osoby na staz a on to robi. Co nim kieruje?

   "Jego banan" to ksiazka, która od poczatku wywołuje uśmiech. To postać Natashy Flores wnosi tę radosc. Ona jest jaka jest i nawet sama nie ma jak z tym walczyc.


"Przyciagałam kłopoty niczym magnes."


   Bardzo fajnie autorka opisywała walke wewnetrzna Bruce'a. Jego idealnosc i perfekcyjnosć burzy własnie ona. Dlaczego, mimo tych wszystkich gaf, jej nie zwolni?


"Byłem przygotowany na kazdą ewentualnosc. Żadnych niespodzianek. Żadnych przygód. A co najwazniejsze, nigdy nie popełniałem dwa razy tego samego błedu. Nigdy."


Na uwage zasługuje takze postać Williama. To brat bliźniak Bruce'a. Choc wygladają identycznie to charaktery i sposób życia mają totalnie różny. Jak ogień i woda. On kobieciarz a Bruce stroni od kobiet. Zapewnie spytacie, dlaczego? Tak to jest jak ktos sie sparzy. Kiedy ktos traktuje Cie jak bankomat i ma w nosie twoje uczucia. O tak, wszystkiemu winna jest Valerie. Ale Caitlyn to zupełnie inna sprawa. Kim ona jest i dlaczego tak o nia dba i sie martwi nasz główny bohater?

Przez cała ksiazke poznajemy dwa oblicza Bruce'a. Tę na pokaz dla ludzi i te zarezerwowana dla wyjatkowych osób. Skrytą, głeboko zakopana pod stertą gruzu. Ciężko poznać prawdę o człowieku, gdy jest taki tajemniczy i skryty.


"Zastanawiam sie ile z osobowosci, które mi pokazał jest efektem działania mechanizmów obronnych, a ile tak naprawdę nim."


A czy wiecie co to jest "chciumienie"? To słowo to pomysł Braeden'a, brata Natashy. To równiez barwa postać. Nie raz bedziecie chcieli go pociagnać na ucho, doprowadzic do porzadku, aby w końcu wydoroslał.

Cała ksiazka jest seria pomyłek i błedów. Błędów, które rozsmieszają. Sceny miłosne są ale nie jakieś takie warte zwrócenia na nie uwagi. Bardziej chodzi tutaj o to, ze ze wszystkiego mozna sie posmiac. Czyta sie ja szybko. Watki gonia watki, pomyłka goni pomyłkę,.... Jest takze watek smutny kiedy prawda wychodzi na jaw, ale to tylko chwilowe. Ta ksiazka ma nam po prostu poprawic nastrój. Warto zwrócić na nia uwagę. Ja na pewno sięgne po kolejne dwie czesci: "Jej wisienki" oraz "Jego babeczka"
   To chyba najkrótsza dotychczas moja recenzja ale naprawde nie ma bardzo o czym pisać. Nawet nie ma takich mysli, przemysleń naszych bohaterów, które idelanie nadawałyby sie na cytat. Po prostu jest ksiazka, jest historia, jest smiesznie i tyle. Dla odstresowania i poprawę humoru w sam raz. Jesli chcecie sie posmiać to jest to ksiazka w sam raz.




Ogólnie: 7/10



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz