niedziela, 25 sierpnia 2019



"Nieczyste więzy" K.N.Haner


Opis:


Gdy miłość staje się obsesją nie można się już zatrzymać.

Claire czuję, że nigdy nie poradzi sobie z piętnem, które nosi w sobie od dzieciństwa. Jest zbyt krucha, bezradna, inna niż wszyscy. Staż w prestiżowej firmie to dla niej życiowa szansa. Podobnie jak doktor Douglas, świetny i szanowany terapeuta, głęboko skrywający własne mroczne sekrety.

W jego szarozielonych oczach Claire znajduje ten sam ogień, który spala ją samą. Oboje podejmują mroczną grę,be której obezwładniająca namiętność i bezwzględna manipulacja prowadzą na samo dno piekła. Doktor kontroluje każdy ruch dziewczyny. A może tylko mu się wydaje, bo wciąż nie wiadomo, kto rozdaje karty w tym niedozwolonym układzie...


Ilość stron: 352
Premiera: 04.09.2019
Wydawnictwo: Między Słowami





*
        po raz pierwszy dodaje recenzje bez zdjęć (dostępne na moim fb ) ponieważ zdjęcia naruszają standardy bezpieczeństwa, których nie rozumiem)  i bardzo nad tym ubolewam.       



Moja opinia:


"Rozbudził we mnie ogień i tylko on potrafi go okiełznać."


   Patrząc na okładkę "Nieczystych więzów" nie wiedziałam, czego tak naprawdę mam się spodziewać. Wiedziałam, że będzie to thriller, i że autorka dorzuci gorące sceny miłosne. Że poznam jej twórczość z całkiem innej, niż do tej pory znanej mi strony. Ale nie przypuszczałam, że w takim stylu. Skąpy opis dodatkowo rozdmuchiwał ten pożar, który miał lada chwile wybuchnąć. On miał mnie pochłonąć. Strawić doszczętnie. Pozostawiając sam popiół...
Od pierwszych stron książka mocno szokuje. Otwierając ją robimy krok w nieznanym nam dotąd terenie. Nie wiemy nic. Jesteśmy niczym dziecko we mgle. Gdy już myślimy, że wszystko się uspokaja i wraca na właściwe tory - BACH. Słychać świst kuli. 
Takie właśnie są NW - pochłaniają niczym czarna dziura. Szokują i elektryzują. Hipnotyzują i pochłaniają nas do reszty...

Claire Johnson - główna bohaterka - od dnia przyjścia na świat zadręcza się.

"Mam wrażenie, że ten ból i strach przeszły na mnie i są moim piętnem oraz przekleństwem od chwili moich narodzin."



 Jej ból jest ogromny. W końcu to ona przyczynia się do tego, że zostaje sama na tym świecie. Bez mamy, bez ojca - z dziadkami. A starsi ludzie totalnie nie mogą zrozumieć zachowana swojej wnuczki. Jak jej pomóc? Ratunek upatrują w kolejnych lekarzach, do których ją zapisują.

I nawet nie przypuszczają, co się stanie, gdy pewnego dnia jej stopa przekroczy drzwi gabinetu psychiatrycznego doktora Colina Douglasa.

   Dzień, kiedy poznaje swojego lekarza, zmienia jej życie. Jej i tak już dobrze pokręconą i mroczną wegetację. Stara się jak może, by żyć i walczyć ze swoją przeszłością. Ale nie może. Są dni kiedy uważa, że jest normalna. A czasami...
I te jej napady paniki. Jej zaburzenia psychiczne i potrzeby seksualne przyciągają.

"To jak cienka linia miedzy życiem a śmiercią, ale wypełniona bólem i rozkoszą. To równe proporcje, które sieją spustoszenie w całym moim ciele. mroczne pragnienia przejmuj władzę nad naszymi umysłami."


"Związek" głównych bohaterów ciągnie. Mąci nasz spokój. Chcemy ich podglądać oczami wyobraźni. Stanąć w rogu pomieszczenia i bezczelnie patrzeć na te demoniczne chwile. Na to ryzyko, którym się bawią. To ich pociąga. To ich podnieca. To daje wolność i upojenie, ale jednocześnie odbiera zdolność racjonalnego myślenia. Uzależnia. Pochłania. Elektryzuje. Zakłóca nasz spokój i naszą rzeczywistość. 

"Ten facet daje mi wszystko, czego potrzebuję. Okiełznał moje zmysły, zawładnął ciałem, a najważniejsze w tym wszystkim jest to, że on czuje dokładnie to samo."



Uzależnienie od bólu, od adrenaliny nakręcało Clair. To było jej koło napędowe. To ono nią kierowało. Zdominowało. I cienka granica miedzy życiem a śmiercią. To jak jawa, jak sen...
Jeszcze nigdy w żadnej do tej pory czytanej książce tak dokładnie nie odczuwałam stanów emocjonalnych głównej bohaterki. Czułam jej strach, jej euforię. Realistyczne opisy mroziły krew w moich żyłach. Bałam się samej wpaść w tę otchłań. W ten mrok. Ta ciemność w miarę czytania wciągała mnie niczym czarna dziura. Z całych sił trzymałam się, aby nie utonąć. Lecz i tak po skończonej lekturze czułam się jak rozbitek, który ostatkiem sił dopływa do brzegu.  
   Przepadałam w miarę przekręcanych kartek. Książka wciągała mnie w tę niebezpieczna grę. Ale nie bałam się, bo wiedziałam, że na końcu znajdę drzwi do swojego świata. 
  Obsesja, nieprzewidywalność, mrok i dzikie sceny miłosne wprowadzą zamieszanie godne najpotężniejszego huraganu. Zmiotą na swej drodze całe do tej pory wasze wyobrażenie odnośnie twórczości autorki. Totalny odlot.
Pod koniec czytania musiałam odkładać lekturę, aby pozbierać swe myśli. Książka jest mroczna. Demoniczna i uzależniająca.

 Historia Claire i doktora Douglasa wstrząsnęła mną dogłębnie. Wydarzenia są tak realistycznie opisane i myśli głównej bohaterki, że momentami mam wrażenie jakbym była nią... Jakbyśmy były jedną osobą.

BDSM - nie znacie? To poznacie. Wystarczy przeczytać książkę - poznacie na "własnej skórze" jak to jest być taką dziewczyną, jak być "bottom".

Jedno do czego mogę się 
na siłę doczepić to fakt, że doktor każe Claire mówić do siebie po imieniu, akcja się toczy i hop -  zmiana na "Pan/Doktor". Już nie jest Colinem - jest jej lekarzem. Trochę mi to nie grało, ponieważ najpierw się spoufalili a później wyrósł ten dystans i cały czas gdzieś mi to z tyłu głowy siedziało i przeszkadzało. Fakt, że podkręca akcje to takie doktorkowanie ...
 I jedna skromna literówka się trafiła - moje zboczenie. 

Nie myślałam, że autorka może stworzyć aż tak mocną i mroczną książkę pełną zawirować i zakręconych zwrotów akcji.... Nie znajdziecie w tej książce lukru i słodyczy.
Czytając najmłodsze książkowe dziecko autorki zostałam wbita w fotel i zbierałam szczękę z podłogi, gdy doczytałam do ostatniej postawionej kropki.

To thriller na najwyższym poziomie.

I już nie mogę się doczekać ciągu dalszego.
Gorąco polecam



Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Między Słowami


Ogólnie: 10/10 

czwartek, 22 sierpnia 2019


"Nauczyciel tańca"
 Anna Dąbrowska



Opis:

Byli jak dwa kontrastowe kolory – czerń i biel. Nosili w sobie mrok, lecz wierzyli, że uczucie, które ich połączyło, okaże się silniejsze niż narastające od lat ciemności…

To opowieść o chłopaku, który tańczy, by wyrzucić drzemiącą w nim złość, oraz o kobiecie, która skrywa wielką tajemnicę. To także historia jej siostry, cierpiącej na rzadką chorobę, dla której taniec okazuje się wybawieniem. Co się stanie, gdy splotą się losy tej trójki? "Nauczyciel tańca" to powieść, która pokazuje, że miłość może przezwyciężyć wszystko!


Ilość stron: 400
Data premiery: 14.03.2018
Wydawnictwo: Wydawnictwo Lira

 

 
Moja opinia:

"Gdy miłość puka do twoich drzwi, wszystko ulega nagłemu przewartościowaniu. Zaczynasz widzieć, słyszeć i czuć a przedtem odnosisz wrażenie, że dotąd byłeś, ale nie można tego nazwać prawdziwym życiem."



   Historia jaką opisała w tej książce autorka może wydać się banalna. Ot, zwykły chłopak, właściwie dorosły mężczyzna, któremu życie dało bardzo mocno w kość. Przeszedł swoje własne piekło na ziemi. Ale walczy, by być kimś.


"Mówili, że jestem dla nich wszystkim, a nagle stałem się nikim."

Tańczy, by wyrzucić drzemiący w nim gniew. By pozbyć się tego destrukcyjnego uczucia. Zamknął swe serce. Nie wpuszcza do niego nikogo. Jedynie jego rodzina (koledzy z ulicy) mu towarzyszą. Ale i tak nie toleruje dotyku pod żadnym względem. Dlaczego? Bo to jest właśnie ta mroczniejsza strona jego dzieciństwa. Dlatego wybrał taki taniec, aby nie musieć nikogo dotykać.
 I wystarczy tylko jedno spotkanie, jedna chwila, by wszystko uległo zmianie...


"Poznałem dziewczynę, która nagle swoim jednym uśmiechem zburzyła we mnie mur, który budowałem przez poprzednie trzydzieści lat."


Ona. Kobieta, która straciła rodziców w pożarze domu wywołanym uderzeniem pioruna. Musiała stać się matką dla swojej siostry. Kaja i Sara. Od tamtych tragicznych wydarzeń Sarę dopada mutyzm - przestaje mówić. Zamyka się w swoim świecie. Świecie, gdzie jedyną droga jest muzyka. Tak jak Domi, tańczy, by być wolnym człowiekiem.  By wykrzyczeć swój ból. A Kaja robi wszystko, aby jej siostra ponownie zaczęła mówić. Swoje potrzeby zepchnęła na sam koniec. Najważniejsza jest Sara. Ale jak pogodzić to z tym, kiedy serce zacznie szybciej bić?


"Coś zaczynało się ze mną dziać, kiedy on był tak blisko. Coś destrukcyjnego... Niebezpiecznego, a zarazem pociągającego. Niepokoiłam się, gdy ten mężczyzna znajdował się blisko, lecz kiedy się oddalał, czułam, jak do głębi mojej duszy zaczynały wpełzać nuty melancholii."

I właśnie taniec będzie sposobem, by dwoje dorosłych rozbitków spotkało się na jednym statku, zwanym miłością. A mroczna przeszłość da znać o sobie w najmniej odpowiednim momencie. Zburzy ład i porządek, który pozornie zapanował i ich połączył.


Autorka idealnie stopniuje nam akcje. Emocje są niczym przyprawy odpowiednio dobrane do potrawy. Równowaga to podstawa. Ogrom tragedii, jaką doznali główni bohaterowie jest przytłaczający. A sposób radzenia sobie z bólem też jest warty zwrócenia na niego uwagi.
Możemy śmiało powiedzieć, że Dominik znalazł najlepsza drogę z możliwych. Mógł bowiem popaść w narkotyki, alkohol, rozboje,... a on tylko tańczy. Tańcem próbuje zagłuszyć głosy z dzieciństwa. Ból, stratę, odrzucenie... Dziecka nie bierze się jak psa ze schroniska i nie można go zwrócić, gdy przestanie się podobać właścicielom. Dziecko to też człowiek. I też ma swoje uczucia. A to jakie będzie miało dzieciństwo będzie rzutowało na jego dorosłość, i na to, jaki będzie.
Kolejnym zagadnieniem, które autorka poruszyła na łamach powieści jest mutyzm i sposoby radzenia sobie z chorym dzieckiem. Mamy także gwałt, poparzenia i akceptacje własnego ciała. A także to, by nie oceniać człowieka przez jego ubiór, kolor włosów czy rodzaj wykonywanego zawodu, tańca. To tylko otoczka. Najważniejsze jest nasze serce. Ludzie różne tragedie w życiu przechodzą i na różne sposoby próbują sobie z nimi radzić. A prawdziwa droga biegnie przez serce. Każdy człowiek zasługuje na szansę. W końcu każdy chce kochać i  być kochany. i każdy się boi nowości. Na niepewnym gruncie każdemu będą się trzęsły nogi ze strachu. Siłę można udawać. To tylko otoczka. Dla oka wszystkich, A prawdziwa siła tkwi głęboko w nas. Jest zamknięta w naszych sercach i czeka na odpowiedni klucz w odpowiednich dłoniach, aby uchylić te drzwi i pozwolić jej wejść do środka.
Miłość jest lekarstwem na całe zło. Najlepszy i najskuteczniejszy lek.  I najważniejsze - ogólnie dostępnym. Wystarczy tylko chcieć....

Gorąco zachęcam Was po sięgnięcie po tę książkę - emocje gwarantowane.





Ogólnie 10/10






wtorek, 20 sierpnia 2019


"Wyspa Mgieł" Maria Zdybska



Opis:

Czasami dwie dusze łączy więź silniejsza niż śmierć.

Ona – przybrana córka pirata, uratowana z morskiej kipieli. W jej przeszłości ukryty jest klucz do potężnej mocy, która może przynieść wybawienie lub zgubę.
On – potężny mag, wyrzutek, arogant i sybaryta. Od lat poszukuje, choć sam nie wie, czego i dlaczego.
Kiedy jednak ich drogi się spotykają, przejmują nad nimi kontrolę siły potężniejsze od nich samych. Bogowie i demony, nieumarli i czarnoksiężnicy, zapomniana magia i stracone życia – droga do ich poznania zaczyna się na tajemniczej Wyspie Mgieł.

Tom: I
Seria: Krucze Serce
Ilość stron: 420
Premiera: 30.06.2019
Wydawnictwo: Wydawnictwo Inanna





Moja opinia:

"Nie módl się za głośno, bo obudzisz bogów."

   Czytając "Wyspę Mgieł" wkraczamy do świata baśni. Świata magii, tajemniczości, czarów i tajemnic. Tutaj nic nie jest pewne. Nic nie jest jasne. Wszystko owiane jest mgłą. Mgłą, która wciąga nas w swój świat. Wsysa i nie pozwala uwolnić się z jej szponów. Szpony potężne jak u samego kruka. Majestatycznego, ogromnego ptaka, który niesie za sobą przesłanie, groźbę i ratunek z jednym. Wydostaniemy się z tej kipieli, jaką zgotowała nam , czytelnikom autorka, tylko i wyłącznie wtedy, gdy skończymy czytać...

   Główna bohaterkę po raz pierwszy spotykamy już na samym początku, kiedy jako ośmio-dziewięcioletnie dziecko zostaje wyłowiona z kipieli wodnej przez Hego. Kapitana statku Zielona Harpia. To on ocala Lirr od niechybnej śmierci w zburzonej wodzie. Kim jest? Dlaczego została skazana na taka karę? Za co? Tego niestety nie ie nikt - nawet ona sama. Jedyną rzeczą, która jej została po poprzednim życiu jest medalion z akwamarynu, z którym się nie rozstaje.


"Byłą to jedyna rzecz, z któa ja znaleziono, jedyna, która dawała pewność, ze zanim Hego wyłowił ją z morza, miała jakieś zycie i byc może nawet kogoś bliskiego, kogo obchodziła na tyle, ze dał jej ten amulet, ten talizman, ten znak."

Po kilku latach żeglugi Hego zsyła ja na ląd - poznaje wyspę Ysborg. Tutaj poznaje nowe zwyczaje, nowych ludzi. Musi nauczyć się żyć wśród ludzi, gdzie panują inne zwyczaje i totalnie inny ubiór.
Nie wiadomo dlaczego Hego zostawia Lirrian u księżnej Maeve i jej syna Caela ale musiał mieć swój plan. A może jakiś zakład? To tajemnica, która mam nadzieję rozwiązać w kolejnej części.
Stan zdrowia księżnej szybko się pogarsza. Zostaje wezwany z Południa medyk Vioral a Elirrianoi zostaje wytypowana do podróży na tajemniczą Wyspę Mgieł...
W tej podróży, tak jak i na zamku, bedzie towarzyszył jej tajemniczy kruk. Kto to jest? Jakie ma zadanie? Co ma współnego z główna bohaterka, że ją prześladuje?

   Wyruszamy z Lirr do krainy baśni. Droga do Sanktuarium Zarii będzie długa, i mroczna. Pełna czyhających niebezpieczeństw. Poznamy między innymi Rusałkę (Wodnicę) o imieniu Milda, która wbrew pozorom okaże się idealnym kompanem na te wyczerpującą podróż. Razem z nimi z każdym krokiem wkroczymy na tereny, gdzie walka dobra ze złem będzie widoczna gołym okiem. Gdzie wrogowie będą sobie na wzajem znani. Gdzie intryga będzie gonić intrygę. Gdzie pozna tajemniczego maga Rena. Raidena, który będzie dla niej przekleństwem jak i ocaleniem.

Autorka dobrze wykreowała ten bajkowy świat. Z każdą przekręcaną kartką wkraczamy krok za krokiem do tego zaczarowanego świata. Będziemy prowadzeni niczym cień Lirr po krainie, gdzie na każdym kroku grozi niebezpieczeństwo. Gdzie z każdym dźwiękiem w nocnej ciszy włos się jeży. Znajdziemy wiele odpowiedzi ale poznamy jeszcze więcej tajemnic. Jest także szczypta romantyzmu. Uczucie Lirr do księcia jest urocze. A na dodatkowe uznanie zasługują tutaj "przekleństwa" młodziutkiej Lirrian, które są iście pirackie i totalnie nie przystają młodej damie mieszkającej na dworze. Ale dzięki nim możemy się uśmiechnąć.


" Łajno wieloryba, szlam, jucha i ścierwo chędożonego Lewiatana!"

   Książkę czyta się szybko. Przeczytałam ja w jeden dzień.  Bardzo ładnie jest przedstawione morze i wszystko co z nim związane. Ale zabrakło mi troszkę jakiegoś wątku morskiego. Ona, przybrana córka pirata, mimo zsyłki na ląd ciągle jest myślami po bezkresnych wodach. Myślałam, że chociaż ta podróż Lirrian po Łzy Zarii odbędzie się trasą morską. Ale z drugiej strony nie poznalibyśmy Mildy, która mnie oczarowała. Mnie i Lirr. W końcu mogła by  być jej prawdziwą i jedyną przyjaciółką. Tylko dlaczego po jej zniknięciu miejsce w myślach głównej bohaterki zajmuje Ren? Dlaczego się nie martwi o nowo poznaną dziewczynę, która towarzyszy jej i pomaga w tej ciężkiej drodze? Bardzo kusząco rozwija się relacja hate-love miedzy Elirrianoi a Raidenem i mam ogromna chrapkę poznać co będzie dalej.

   Jak na debiut jestem bardzo mile zaskoczona. Brakuje kilka elementów nadające stuprocentowa spójność ale zawsze daje mi nadzieje na zdecydowanie lepszy drugi tom serii Krucze Serce.

Jeżeli lubicie fantastykę, zaczytujecie się w baśniach, to jest to książka idealna dla Was. Spełni Wasze wymagania i będziecie oczekiwali kolejnych części w napięciu, aby poznać dalsze losy Lirr i Rena.

Polecam


   



Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu Inanna






Ogólnie: 9/10





niedziela, 18 sierpnia 2019


"Mrok" Alicja Wlazło


OPIS:

Nadchodzi mrok i nikt się przed nim nie ukryje!

Laureen miała wszystko, czego tylko mogła zapragnąć: kochającą rodzinę, wymarzoną pracę i wspaniałą przyszłość. Miała, do chwili kiedy w jej życiu pojawił się tajemniczy Sigarr. W mgnieniu oka otaczający ją perfekcyjnie uporządkowany świat wypełnił chaos.
Potępieni i Zaprzysiężeni toczą od tysiącleci brutalną wojnę. Laureen ma w niej do odegrania kluczową rolę, ale musi stanąć do walki o wszystko co kocha.
Czy znajdzie w sobie dość odwagi?



Data premiery: 31.07.2019 (Wyd.II)
Tom: I
Seria: Potępieni
Ilosc stron: 344
Wydawnictwo: Wydawnictwo Inanna



Moja opinia:


   "Nie ma istot zbyt słabych. Są tylko zagubione, które nie miały szczęścia odnaleźć własnej drogi (...). Szczęściu trzeba czasem pomóc."


   Książki z działu fantastyka kiedyś omijałam szerokim łukiem. Serio, serio. Nie lubiłam tych wszystkich stworów, które czasami wyglądały tak jakby się kąpały we krwi. Tych wszystkich skrzydeł, rogów, pazurów, szponów....
I zapewne sobie w tym momencie pomyślicie: to po co czyta, jak nie lubi?
 No własnie.
 Otóż polubiłam.
 Polubiłam za sprawą innej naszej polskiej autorki. I od tamtej pory (a było to ponad 3 lata temu) powolutku, krok za krokiem wkraczam w ten baśniowy świat.
   Poza tym lubię wyzwania czytelnicze i nigdy nie rezygnuje z książki tylko dlatego, że mi nie odpowiada gatunek, autor czy wydawnictwo. Bo i z takim zjawiskiem spotkałam się w sieci.
    Dostając propozycję zrecenzowania książki pt.: "Mrok" długo się nie namyślałam. Poszłam na żywioł. Wiedziałam bowiem, ze każda książka przynosi nowe wydarzenia, akcje i bohaterów. A dawka magii wciąga w świat stworzony prze autora niczym ruchome piaski.

    Tak i tym razem zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona.

     Autorka już na wstępie szokuje wydarzeniami - ale tylko po to, abyśmy mieli pełen obraz tego, czego możemy się spodziewać na kolejnych kartach. Taki kubeł lodowato zimnej wody działa bardzo trzeźwiąco. Szczególnie, że później płyniemy spokojnym nurtem wolnego strumyka, by stopniowo ogień w nas się podsycał i wybuchnął pełnym żarem.
   Laureen ma nastoletnia córkę i żyje na tzw. kocią łapę ze swoim partnerem Josh'em. Finalizują swój związek. Lori jest także fotografem. Spełniona kobieta? Powiedzmy. Nie do końca podobało mi się to, w jaki sposób Josh traktuje główna bohaterkę i jak się do niej odnosi. I tutaj zastanawiam się, czy w kolejnych tomach będzie odniesienie do tego czy zostało to tylko stworzone, by pokazać jak radzi sobie Lori i jaki ma charakter.
I tak jak bańka mydlana w jednej chwili pęka, tak i życie Lori zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Zostaje postawiona przed ścianą. Ścianą, której nie może zburzyć ale może za to przez nią przejść. Tylko czy zdecyduje się na ten odważny krok?

   Wiecie, że na samym początku pisząc na brudno recenzję użyłam sformułowania, a właściwie zapytania: "Aparat prawdę Ci powie?". Nawet nie przypuszczałam, jak bliska prawdy mogę być.

Mamy walkę od stuleci Zaprzysiężonych i Potępionych. Walkę toczącą się na naszej planecie jak i w innych światach.

Kim są Zaprzysiężeni?


"Oznacza to ni mniej, ni więcej, że przysięgaliśmy walczyć w imię sprawiedliwości oraz strzec równowagi zarówno w każdym świecie z osobna, jak i we wszystkich razem. Osiągamy to poprzez wyrzeczenie się danego życia i przyjecie nowego, z którym wiąże się nasza osobista przemiana."


A Potępieni? Kim są?


"Mordercami, kłamcami, złodziejami, którzy w jakiś sposób reagują na otaczającą nas magię, jednak nie są w stanie nad nią zapanować. Noszą w sobie zbyt wiele zła, by móc zapanować w pełni nad czymś, co z natury powinno być dobre. Dlatego się przeobrażają i wchodzą jeszcze dalej na ścieżkę mroku."



A Laureen? Co ma zrobić? Stać się dobrą czy przejść na mroczna stronę mocy? A może zostać w swoim obecnym świecie i czekać na to co los dla niej wybrał?

"Jedna szansa do wykorzystania.
Dwa życia do ocalenia.
I ja - prosto na zatracenie."
Powiem Wam, że już dawno żadna książka fantastyczna tak mnie nie zaskoczyła. W pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Liczba bohaterów z kartki na kartkę wzrasta stopniowo. Ale to w niczym nie mąci. Nie przeszkadza a jedynie dopełnia. Tak jak te wszystkie opisy. Jest ich sporo ale jakie barwne. Dzięki nim możemy przyswajać wydarzenia lepiej niż same dialogi, gdyby były tylko one. Zaczytywałam się tak w tej całej akcji, pełnej magii, tajemnic, że domownicy mieli problem z dotarciem do mnie, z oderwaniem mnie od książki.
Zostałam wessana w świat walki dobra ze złem. W świat pełen krwi, brutalności, zaklęć, czarów, uzdrawiania, czytania w pamięci i jeszcze wiele innych nadprzyrodzonych zdolności.
Autorka stopniowo ukazuje nam przemianę głównej bohaterki.  Jej charakteru i walki samej z sobą. O podjecie właściwej decyzji ale także walke z włąsnymi emocjami i uczuciami. Nie tak łatwo jest podjąć decyzję, gdy ważą się losy jej samej, jak i jej najbliższych a także całego świata(a może wszystkich światów?)
Każdy z bohaterów niesie jakąś tajemnice, jakąś swoja przeszłość. Nie ma tutaj nudy. Choćbyście chcieli chociaż na chwilę przystanąć, odsapnąć, to nie będzie to możliwe.
Ale żeby nie było tylko o samej fantastyce zostałam także po części zszokowana sprawami przyziemnymi - cielesnymi. Sceny miłosne kuszą i wabią niczym najsłodszy miód. Od łagodności do pełnej brutalności . Tutaj napięcie i akcja cały czas rośnie w siłę, by w finale uderzyć w nasze serca niczym szalejące tsunami.

Cały czas mam w pamięci te wszystkie opisy, które dopełniały całość. Byliśmy prowadzeni krok po kroku w morzu wydarzeń i w odpowiednim momencie ratowani kołem ratunkowym, aby nie zatonąć w tej magii, w tym świecie brutalności i mordu. Spalały nas, trawiły, pochłaniały.


"Płomienie otaczały mnie z każdej strony, nie wyrządzając najmniejszej krzywdy. Muskały ręce, nogi, szyję i policzki, pragnąc podzielić się mocą. Drażniły zmysły, prosząc o wpuszczenie do wnętrza."


Jedyny minus dla mnie to zbyt mała czcionka. Czułam się jakbym czytała wersje pocket, kieszonkową . A dla osoby noszącej na stałe okulary to zdecydowanie duży problem. Wzrok mi się szybko męczył i zeszło mi dłużej na czytaniu tej  książki niż planowałam.

Ale mimo to ta książka to strzał w dziesiątkę. Poszybujecie na skrzydłach magicznych stworów z Lori, Tessą, Sigarr'em i pozostałymi bohaterami do świata, gdzie nic nie jest takie oczywiste, jak się na pierwszy rzut oka wydaje. Dajcie się zaczarować i wypłynąć na nieznane wody. Nie zawiedziecie się.

Juz nie mogę sie doczekać kolejnej części.

Polecam.






Za możliwoscść przeczytania dziękuje wydawnictwu Inanna.
Ogólnie: 9/10

piątek, 16 sierpnia 2019


WYNIKI KONKURSU







Kochani, dziękuje serdecznie za udział w konkursie.


Troszke mi smutno bo nie było założonej liczby uczestników.


Jednak, ze nie lubie zostawiać niewyjaśnionych spraw wyniki bedą!!!

Ale - kochani, większa ilosc z Was nie spełniła głównego warunku, jakim była obserwacja bloga i podanie tej nazwy przy swoim zgłoszeniu na fb. Moze nie dokładnie napisałam? Poprawie sie na drugi raz. Ale niestety te osoby nie były brane pod uwagę przy wyłanianiu zwyciezcy.





Tam tam tam tadam!!!!



Książka swój nowy dom znajdzie u:


EWA KISZKOWIAK


Gratulacje!!!



*
Czekam na wiadomość na priv/maila w ciagu 3 dni z adresem, mailem i numerem telefonu dla kuriera.
Zwycięzca pokrywa koszty wysyłki PP - 12zł




Ps. nie martwcie się - już w niedziele wystartuje kolejny konkurs.


Do usłyszenia




środa, 14 sierpnia 2019



"Niepokorna" Katarzyna Mak





OPIS:


Ona – piękna dziewczyna z hiszpańsko-polskimi korzeniami. Jedynaczka, oczko w głowie tatusia, rozpieszczona, nieznająca prawdziwego życia. On – mężczyzna z krwi i kości, twardo stąpający po ziemi. Facet z zasadami i przeszłością, którą z tylko sobie znanych powodów ukrywa. Dzieli ich niemal wszystko: charaktery, kultura, a przede wszystkim zupełnie odmienne spojrzenie na życie. A jednak coś, do czego początkowo żadne z nich nie chce się przyznać, pcha ich ku sobie jak niewidzialny magnes…

Mia, stając w obliczu nowego wyzwania, musi natychmiast dorosnąć i porzucić swe dotychczasowe wygodne, hulaszcze życie, które wiodła u boku ojca. Dostając spadek po matce, która porzuciła ją, gdy dziewczyna miała kilka lat, zostaje zesłana do obcego kraju, do domu, którego zdaje się nienawidzić tak samo, jak jego poprzedniej właścicielki.
Antek wraz ze swoją ekipą budowlaną otrzymuje kolejne zlecenie. Na prośbę człowieka, któremu wiele zawdzięcza, osobiście ma zająć się remontem domu jego córki. Wszystko wydaje się proste, jednak z pozoru zwyczajne zadanie zaczyna go nieco przerastać, a rozkapryszona dziedziczka swoim nietuzinkowym zachowaniem wywołuje w nim skrajne emocje.
Czy różnice dzielące tych dwoje młodych ludzi zdołają powstrzymać uczucie, które nieoczekiwanie pojawia się w ich sercach? Czy na podwalinach rudery, na osłabionych fundamentach własnych życiowych wyborów będą w stanie zbudować miłość? Czy pomimo różnic dzielących Mię i Antka uda im się odnaleźć właściwą drogę do wspólnej przyszłości? Czy krok po kroku, cegła po cegle, uda im się zbudować szczęśliwe zakończenie?


Seria:Między nami miłość
Tom: I
Ilość stron: 392
Wydawnictwo: Wydawnictwa Videograf S.A.





Moja opinia:

     Jeśli macie jakiekolwiek watpliwosci czy czytać tę ksiazkę to nie zwlekajcie. I nie sugerujcie sie spokojem spogladajacym na nas z okładki - karty skrywaja taki ogień i taki żar, ze spali Wasze serca na popiół.

Juz na pierwszej stronie ksiażka szokuje. Znajomosc Mii z Brianą dodaje pikanterii. A kolejne wydarzenia tylko podsycają ogień buchający w tym kominku.

     Główna bohaterka posiada słowiański wygląd i hiszpański temperament. Kuszace prawda? Na prosbe ojca przyjeżdza do Polski aby zajac sie Dworkiem przy Lesie. Spuścizna po TEJ KOBIECIE. Ta kobieta to Zofia - matka głównej bohaterki. Zostawiła ją i jej ojca w nieznanych nikomu okolicznosciach lata temu. Mia całe życie ma do niej żal. Nawet nie wie, czy żyje czy zmarła. Za to Federico Rodriguez ma swój plan. Plan, który ma oderwać jego córkę od złego,  pomóc jej zaakceptować przeszłośc i otworzyc się na przyszłosć. Ma nauczyć sie ponownie ufac i otworzyc swe serce na miłosc.
Tym, który ma jej pomóc to Antek. Pracownik firmy budowlanej, która zajmuje sie odrestaurowaniem tego Dworku. Ale czy aby napewno to jest prawda? Cała prawda?

I powiem Wam, ze już od poczatku autorka poszła z rozmachem, przytupem. Temperament głównej bohaterki to jedno. Jedno, które bedzie nas rozśmieszać, bulwestrowac i szokować. Niejednokrotnie miałam chec posadzic ja na kanapie i wytłumaczyc co i jak. Skierowac jej tok myslenia na własciwe tory. Pomóc jej. To, czego obie z Briana doswiadczyły mocno Was zszokuje. Ich życie z Balceronie totalnie różni sie od tego, jaki prowadzi w Polsce.  Mia stworzyła wokół siebie mur. Mur, do obejscia którego ma tylko Briana - ale czy aby ona naprawde jest jej prawdziwa przyjaciółką. A moze tylko wykorzystuje ja do własnych celów i potrzeb? Jak ma zakochać sie i dopuscić do głosu serce? Przecież ona taka nie jest. A moze to tylko stworzone pozory? Które pękna w najmniej odpowiednim momencie?



"To przecież niedorzeczne. Ja jestem silną, niezależna kobietą, a nie jakąś słabiutką panienką, szukającą męskiego ramienia, na którym może się wesprzeć."



Drugie to odwaga Antka. Miły, uprzejmy mezczyzna, który skrywa niejedną tajemnicę. A jego próby dojscia do jakiegokolwiek porozumienia z nową włascicielka niejednego wprowadziłyby w załamanie nerwowe. To takze facet po przejsciach. A tajemnice, które skrywa przed strachem o odrzucenie sa zrozumiałe - przynajmniej dla mnie. Natomiast te z prosby Rodrigo już nie do końca.



"Nie mogłem uwierzyc, ze to ta sama dziewczyna, która przez kilka dni udawała przede mną twardego jak skała potwora i niepozornie wyglądajacą modliszke w jednej osobie."


Ich spotkanie jak i cały ten czas remontu upłynie im baaardzo ciekawie. Na rozgryzaniu siebie nawzajem. Na okiełznywaniu i jakimkolwiek, nawet minimalnych dogadywaniu sie, tolerowaniu swojej wzajemnej obecnosci.  A że coś tam między nami zaiskrzy... O tak, takie szalone sytuacje w ksiazkach uwielbiam.

Dodatkowym spójnym elementem, dzieki którym dowiadujemy sie kolejnych ciekawostek są pozostałe osoby. Patrycja, Daniel, Agata. Zbędni? Absolutnie nie! Dlaczego? Bo nie byłoby drugiej czesci...

   Powiem Wam, że zaczynając lekturę nie spodziewałam sie takich emocji jakie zafundowała mi autorka na  kartach powieści. Zapowiadało sie sielsko, spokojnie. Taka zwykła obyczajówka. Oj, jak bardzo sie pomyliłam. Zalazły sie tutaj bujne opisy, które w zaden sposób nie nudziły i na darmo nie rozciagały akcji. Tutaj wszystko jest zapiete na ostatni guzik. Humor takze sie pojawił, dzieki czemu ogrom tragedii aż tak straszny nie był. Przynajmniej na poczatku. A tragedia była straszna. Łzy niejednokrotnie zakreciły mi sie w oczach. Końcowe wydarzenia bardzo mocno mną wstrzasneły. Tym bardziej, ze sama doswiadczyłam podobnej sytuacji, z jaka musiała zmierzyc sie główna bohaterka. Nie tak łatwo jest zyc i nie obwiniać sie. Obwiniać o.....

   Na chwile obecną, dwie godziny po ukończeniu ksiazki nadal mysle nad Mią i Antkiem. Historia głównych bohaterów stworzona przez autorkę na dłuugo pozostanie w moim sercu. Z niecierpliwością czekam na premierę kolejnej czesci aby poznać finisz tej historii. I juz teraz wiem, że do tej ksiazki powrócę - zapewne nie jeden raz. Ląduje na mojej półceczce wyjatkowych ksiazek.

Gorąco polecam - ta ksiażka to strzał w dziesiatke.








Za możliwosc przeczytania dziekuje:



Ogólnie 10/10


poniedziałek, 12 sierpnia 2019


"Zapomnij o mnie" Roma Nowicz


OPIS:

Książka o żądzy i cielesnym uzależnieniu, które nie daje o sobie zapomnieć...

Marco Antonelli to mężczyzna, który ma wszystko. Bogatego ojca, przyjaciół i piękną dziewczynę, Ginę Serano. Jednak pewnego dnia jego życie przewraca się do góry nogami - ojciec bankrutuje i popełnia samobójstwo, przyjaciele odsuwają się od niego, a narzeczona porzuca go, by wyjść za jego kumpla. Po latach, gdy Marco znowu staje się zamożnym człowiekiem, wraca do rodzinnego miasteczka, by rozliczyć się z przeszłością. A przede wszystkim z kobietą, która złamała mu serce. Jest przekonany, że silna namiętność, jaka ich niegdyś połączyła, wciąż się tli, a Gina znów wpadnie w jego ramiona. Tylko tym razem to on będzie tym, który ją porzuci.


Autor: Roma Nowicz
Ilosc stron: 320
Premiera: 18.06.2019
Wydawnictwo: Wydawnictwa Videograf S.A. 

  


Moja opinia:


Ta książka już od pierwszych stron wciąga w świat seksu, miłości, pożądania i bogactwa. Akcja podzielona jest na to co było kiedyś i na to jest teraz. Bardzo fajnie jest właśnie to pomieszane - retrospekcje głównego bohatera są w punkt.


Poznajemy Marco Antonelli'ego jako młodego chłopaka. Chłopaka, w którym szaleją hormony. Od wczesnych lat zasmakowywuje się w świecie dorosłych. Prowadzi hulaszczy tryb życia.


"Szybkie samochody, szybkie jachty i szybki seks."


To było właśnie piętnaście lat temu. W tamtym okresie najważniejsze były kobiety i dawanie sobie ujścia szalejących hormonów. Nie ważne, ze to były dziewczyny na raz. Dziewczyny, kobiety, mężatki - dosłownie brał wszystko co tylko rozkładało przed nim nogi. Brutalne? Nieczułe? Ale właśnie za takiego macho uchodził.
Do czasu, gdy po dłuższej nieobecności ponownie w Montobello zjawia się Gina.


"Uczucie do Giny było jak przekleństwo, jak garb, który zrasta się z człowiekiem i nie można się go pozbyć. Wryła się w jego głowę, serce i duszę tak skutecznie, ze pewnego dnia postanowił przestać z tym walczyć. Kochał Ginę i nic nie mógł na to poradzić."


Pomyślelibyście, że w końcu się ustatkuje i uspokoi skoro się zakochał? Pewnie tak by było, gdyby nie bankructwo i tajemnicza śmierć jego ojca. A gwoździem do trumny było odejście Giny do innego - jego kumpla, który staje się wrogiem.
Poczuł się jakby mu ktoś wyrwał serce. Wyjeżdża z Montobello i wyrusza w świat. W świat pasji, pożądania, seksu. Wszystko co robi ma związek z Gina - by zagłuszyć serce i skutecznie wybić ja sobie z głowy. No a do kompletu pragnie zemsty. Własnie dlatego przez tych piętnaście lat pnie się do góry, staje się znowu bogaczem.
Staje się na powrót dawnym Marco. Liczy się dla niego tylko seks, kobiety, pożądanie. Długo to trwa.
 Ale w końcu...
Nastaje ten długo wypatrywany dzień - powraca. Powraca by zmierzyć się z przeszłością. I już nic nigdy nie będzie takie same.


"Wrócił po piętnastu latach i nagle nic, co wydawało się takie oczywiste, nie było już takie."

Ale czy aby na pewno to co zapamiętał i to, co wie do tej pory jest głównym jego celem? O co mu tak naprawdę chodzi? A co z tym wszystkim ma wspólnego Fabio, brat Giny? Czysta zemsta? Odegranie się na mężu Giny? Nawet nie przypuszcza, ze wkładając kij w to mrowisko jego serce zostanie rozdarte na strzępy. Prawda okaże się bolesna, a droga do niej wyboista i z dziurami. Będzie musiał dobrze się trzymać aby z niej nie wypaść. A może lepiej byłoby zboczyć z kursu, zostawić to wszystko swojemu biegowi i najzwyczajniej w świecie zapomnieć?

  Historia kochanków stworzona przez autorkę do złudzenia przypomina ni historie Romeo i Julii. Walkę rodzin o gotówkę także. Pazerność dla jednego a dla drugiego rodzina. Autorka doskonale przedstawiła nam emocje, jakie miotały głównym bohaterem. Bez problemu odnalazłam się w jego świecie. Niektóre słowa, określenia bywały okrutne ale właśnie taki był świat Marco. Mrok otulał jego serce i nie dawał dojść do niego słońcu.
Dodatkowym plusem w tej historii jest fakt, że zagadkowa śmierć ojca głównego bohatera tez zbiera swoje żniwa. A prawda będzie zaskakująca niczym fajerwerki w nowy rok.
Jednak Włosi i "włoska mafia" przynajmniej mi od razu stają przed oczyma, łączą się. W romansie z mroczną historią w tle.
Książka do samego końca trzyma w stopniowanym napięciu.  Z każdą przekręcaną kartka krok za krokiem zagłębiamy się w historie głównych bohaterów.
Jedyne co mi troszkę przeszkadzało to przydługie opisy. Fakt, że bardzo dużo wnosiły od fabuły. Ale dla mnie było troszkę przez to nudnawo. Nie było takich uniesień i porywów. Wszystko działo się na spokojnie. Nawet same zbliżenia były takie przystopowane. Miało być gwałtownie i gorąco a nie do końca tak wyszło. Tempo akcji i tempo opisów do złudzenia przypominało mi Trylogię Zmysłów  Irene Cao. Właśnie dlatego jestem troszkę zawiedziona. Po okładce i opisie oczekiwałam czegoś gorącego. Czegoś co mnie uniesie na wyżyny. Do fabuły i bohaterów nie mogę się przyczepić bo są idealnie zobrazowani. Tylko ten brak tego włoskiego temperamentu i tej ognistości mnie zawiódł. Przynajmniej ja mam takie odczucia.





Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwa Videograf S.A.

 


Ogólnie: 6/10

piątek, 9 sierpnia 2019


"Obietnica" Ewa Pirce







Opis:

Brian Wild złożył obietnicę. Zamierzał jej dotrzymać kosztem wszystkiego, co posiadał, włączając w to rodzinę. Motorem napędowym jego działań była zemsta. By wymierzyć sprawiedliwość, gotów był podjąć każde ryzyko. Jednak gdy przeznaczenie przejmuje pióro i zaczyna za nas pisać powieść w księdze zwanej życiem, nawet najbardziej misterny, układany latami plan może lec w gruzach. Bywa, że zostajemy pokonani jednym spojrzeniem. Zniewala nas jeden uśmiech, hipnotyzuje gest, niszczy słowo. Świat staje na głowie, a narzędzie zemsty okazuje się naszą zgubą.

Trzeba uważać, jakie obietnice składamy. Kilka słów spowodowanych cierpieniem i gniewem przeobraża się w bombę, która może eksplodować w naszych dłoniach, niszcząc wszystko, na co tak ciężko pracowaliśmy.


Autor: Ewa Pirce
Ilosć stron: 456
Data premiery: 31.10.2018
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe





Moja opinia: 



"Kazdy z nas nosi swoje brzemię, przez które jest tym, kim jest. Nie mozemy oceniać ludzi, ponieważ nie wiemy, co w zyciu przeszli, jak cieżką drogę przeszli i ile wysiłku włożyli w to, by móc w ogóle przetrwać."


   Brandon i Thomas - to od nich wszystko sie zaczeło. Dla jednego z nich ważniejsza byłą rodzina. Dla drugiego pogoń za pieniędzmi. I to on właśnie zniszczył cały świat nastoletniego wtedy Briana.


"Ponosił całkowitą odpowiedzialność za to, co przeżylismy, za to, ile musieliśmy zniesc upokorzeń, za to, jak w dalszym ciagu cierpimy."

   Od tych tragicznych wydarzeń mijają lata. Brian kierowany zemsta opuszcza rodzinę. Poswieca kontakt z matką i bratem by piąć się powoli w wyznaczonym przez siebie celu. Ale czy aby na pewno robi dobrze? Astro jest 5-latkiem zapatrzonym w niego jak w obrazek. Tak jakby był jego ojcem - substytutem. Opuszczają zostawia go samego z matka, któa sobie nie radzi. Lata mijają, matka umiera a Aston sie zmienia. Zmienia na gorsze.....

Przesledził swego wroga wzdłuż i wszerz. I znalazł. Znalazł najsłabsze ogniwo, dzieki któremu chce osiagnać wytyczony cel.


"To dopiero początek, a plan już zaczął toczyć sie po mojej mysli."

Brian zamknał sie w swojej skorupie. Stworzył swój obraz zimnego i bezwzglednego drania, któy idzie po trupach do celu. Osiaga wszystko to co zaplanuje. On nie uznaje błedów - daży do perfekcji. Jedyna osobą, którą dopuscił do siebie jest Margaret. To ona stara sie jak moze aby mu pomóc. Traktuje go po macoszeniu ale trudno jej sie dziwic.

Plan planem a i tak wszystko dzieje sie z woli losu. To właśnie on stawia na jego drodze urocza blondynkę, która zawróci mu w głowie.


"To przez nią, to ona sprawiła, ze poczułem cos, co było dla mnie obce i przerażajace."


Odkopie w jego sercu cos, co zostało dawno temu pogrzebane jego własnymi dłońmi w ciemnym lesie. To czesc jego. Jego przeszłosć. Przeszłosc, która ciagnie sie za nim niczym śluz za slimakiem. I powraca niczym bumerang.



"To my jestesmy panami swojego losu. Sami obieramy kierunek, w którym chcemy podązac i stawiać sobie cele, które chcemy zrealizować. Ponosimy odpowiedzialnosc za swoje czyny."


Powiem Wam, że kocham takie ksiażki. Ksiazki, które juz od pierwszych stron wsysaja niczym ruchome piaski. Z każdą przewracana strona napiecie rośnie. Chciałoby sie przyspieszyć aby dotrzeć do końca ale co z delektowaniem sie? Co z tymi wszystkimi wydarzeniami miedzy poczatkiem a końcem?

Historia Briana i Olivii mnie oczarowała. Pisana jest zrozumiałym jezykiem. Bez zadnych udziwneń, na siłę rozciagania akcji. Krótko, zwieźle i na temat? Prawie. Ale jak ja to uwielbiam. Do tego odrobina humoru - cudo.


"- Dzikosc, narowistosć, gorąca krew i tajemniczosć.
- Na boga, kochanie, to nie koń, a  człowiek."


 Ale powracajac do bohaterów. Brian poprzysiagł sobie we wczesnej młodosci zemstę. Ale czasami rzeczywistosc i wyobraźnia nie ida w parze. A prawda bywa szokujaca, brutalna, rozrywajace serce, destukcyjna.

Tutaj mamy idealne zaprzeczenie powiedzenia "Niedaleko pada jabłko od jabłoni." Olivia to całowite przeciwieństwo swego ojca. Jej ojciec to kat. Za zamkniętymi drzwiami dzieja ze takie rzeczy, ze głowa mała. Na pokaz dla ludzi wszystko jest odealne. Słodkie aż do ubrzydzenia.  Najważniejsze są dla niego pieniadze. Stworzył dla swoich kobiet złota klatke. A Olivia?


Marzyłam, by być jedna ztych osób - nierozpoznawalną i zwyczajną, ale zdecydowanie bardziej szczesliwą niz obecnie. Pragnełam aby moje zycie nabrało takintensywnych kolorów, jakie maja drzewa w parku."


Wypowiadajac te słowa nawet nie przypuszcza jak bardzo los z niej zadrwi. Zabierze szczescie by mogła siegnać dna. Zostac zdradzona na wszelki mozliwy sposób? Ile jeszcze wytrzyma jej serce? A gdy prawda wyjdzie na jaw? Co zrobi?

"Obietnica" porwała mnie i rozbiła me serce. Idelanie stopniowane napiecie nie pozwoliło mi odłożyć ksiazki choć na chwilę. Po prostu musiałąm sie dowiedziec co było dalej. Czy Brian odpusci zemstę? Czy uda mu sie byc szcześliwym? Czy Olivia wybaczy mu zdradę? Zdradę tak potezną i tak niszczycielską? Zaufanie, którym sie zawzajem obdarzyli jest tak kruche jak kieliszek. Wystarczy aby wymsknał sie z dłoni i w momencie zetknięnia z podłożem rozbija sie w pył.
Autorka napisała genialna ksiazkę. To juz druga moja lektura jej twórczosci i powiem Wam, ze na pewno nie ostatnia. Po tych dwóch egzemplarzach juz wiem, że kazdą kolejna wydane bede brała w ciemno. Jesli te dwie wywołały u mnie takie emocje i takie ciary to mam pewnosc, ze kolejnymi nie będę zawiedziona.

Historia Briana i Olivii uświadamia nam, ze nie warto slepo trzymać sie postanowieniom.Warto otworzyć swe serce. Warto próbować sie zmienić. Zmienic dla kogos. Zmienic dla siebie. Ból bólowi nie równy ale najważneijsze jest nasze szczescie. Szczescie i wola bycia kochanym. A kłamstwa? Tajemnice? Lepiej ich unikać. Unikać jak diabeł swieconej wody. Chyba nie chcemy ranić? Chyba nie chcemy mieć wyrwanego serca? A zamiast usmiechu siegajacego oczu mieć skwaszona i złą minę? Odstraszać od siebie ludzi i być samotnikiem?

Polecam Wam gorąco tę ksiazke a już nie mogę sie doczekać az siegne po kontynuację tej historii by dowiedzieć sie jak zakończy sie ta historia. Czy wygra zemsta? A moze miłosć?






Ogólnie: 10/10






czwartek, 8 sierpnia 2019


KONKURS
   
Zapraszam na rozdanie


Do wygrania jest JEDEN egzemplarz widocznej na zdjeciu ksiazki.

Mam zdublowane i jednym sie z Wami podziele + dorzuce zakładki.






Konkurs TYLKO dla obserwatorów bloga!!!



CZAS TRWANIA:
08.08.2019 - 15.08.2019 (godz.23:59)




ZASADY:

1) na blogu: obserwuj

NA FB:

1) Polub stronę https://www.facebook.com/zlotowlosa.i.ksiazki/

2) Polub profil autora
https://www.facebook.com/remigiusz.mroz/

3)
- zgłoś sie w komentarzu (kreatywnosc mile widziana)
- podaj pod jakim nickiem obserwujesz mojego bloga
- udostepnij rozdanie
- zapros w komentarzu minimum 5 znajomych do polubienia strony



*
Zgłaszajac swój udział w rozdaniu zgadzacie sie z regulaminem konkursów dostepnym tutaj:
https://zlotowlosaiksiazki.blogspot.com/2019/08/warunki-ogolne-1.html 
lub na fb w dziale: notatki.


Organizatorem i fundatorem nagrody jestem ja.
Wyniki pojawia sie w osobnym poscie na facebooku.

Wysyłka po stronie zwyciezcy - 12 zł (wysyłka na terenie kraju)


Przy ogłaszaniu zwyciezcy bede dodatkowo brała pod uwagę aktywnosc zarówno na blogu jak i na facebooku.

Aby zostały podane wyniki musi wziasc udział minimum 20 osób



Życzę powodzenia i do dzieła kochani.

środa, 7 sierpnia 2019



Warunki ogólne:
1. Regulamin określa warunki i zasady przeprowadzanych konkursów na kontach:
- Facebook: Złotowłosa i Ksiażki,
- Instagram: @zlotowlosa.i.ksiazki
oraz
- blogu: https://zlotowlosaiksiazki.blogspot.com/
2. Organizatorem konkursów jest:
właścicielka bloga zlotowlosaiksiazki.
e-mail: zlotowlosa.i.ksiazki@wp.pl
3. Konkursy nie są w żaden sposób sponsorowane, popierane ani przeprowadzane przez serwis Facebook, Instagram ani z nim związane.
4. Fundatorem nagród jest Organizator lub Wydawnictwo.
5. Czas trwania konkursu i jego dokładne zasady określone zostają każdorazowo w poście konkursowym.
6. Organizator zastrzega sobie prawo do wcześniejszego zakończenia Konkursu.
O powodach i przyczynach decyzji poinformuje Uczestników Konkursu na Stronie, gdzie odbywa się rozdanie.
7. Organizator zastrzega sobie prawo zmiany Regulaminu z ważnych powodów, niezawinionych przez Organizatora.
8. Udział w konkursie stanowi akceptację Regulaminu, Polityki prywatności i potwierdzenie znajomości wszystkich zasad konkursu.
9. Administratorem danych osobowych Uczestników Konkursu w rozumieniu ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych (tj. Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 z późn. zm.) przetwarzanych w ramach niniejszego Konkursu jest Organizator. Dane osobowe nie będą przetwarzane przez Organizatora. Wyjątek stanowi udostępnienie danych osobowych Uczestników Wydawcy odpowiedzialnemu za wysyłkę nagrody do Laureata.
10. Organizator zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za zdarzenia uniemożliwiające prawidłowe przeprowadzenie Konkursu, których nie był w stanie przewidzieć
11. Niniejszy Regulamin wchodzi w życie z dniem 07.08.2019 i obowiązuje do odwołania.

Uczestnicy konkursów:
1. Uczestnikiem Konkursów może być wyłącznie osoba, która poza innymi warunkami wskazanymi w Regulaminie, spełnia łącznie poniższe kryteria:
a) jest osobą fizyczną i pełnoletnią;
b) posiada konto w Serwisie, a dane zawarte w profilu tej osoby są prawdziwe,
c) jest Fanem;
d) zaakceptowała Regulamin i wyraziła zgodę na przetwarzanie danych osobowych na warunkach określonych w polityce prywatności;
e) wykona zadania konkursowe zgodnie z zasadami.
2. Uczestnikiem konkursu może być WYŁĄCZNIE osoba posiadająca adres korespondencyjny na terenie Polski.
3. Dokonując zgłoszenia swego udziału w Konkursie Uczestnik powinien zapoznać się z warunkami uczestniczenia w Konkursie wskazanymi w Regulaminie i w przypadku negatywnej oceny jego warunków – odstąpić od zgłoszenia swej osoby do udziału w Konkursach.
4. W ramach Konkursów Uczestnicy mają za zadanie: polubienia wpisów, komentarze, dodawanie wpisów, odpowiadania na pytania, umieszczania zdjęć, zgodnie z wymaganiami danego konkursu
5. Kazdy uczestnik moze zgłosic swój udział w konkursie tylko RAZ - wielokrotnosci zgłoszeń bedą całkowicie ignorowane (jesli będzie dodane wiecej niz jedno zgłoszenie do jednego konkursu to ŻADNE nie bedzie brane pod uwagę)

Laureaci i nagrody:1. Informacje o osobach Laureatów tj. imię nazwisko opublikowane zostaną na FB, IG lub blogu, najpóźniej w ciągu siedmiu dni roboczych od daty ich wyłonienia.
2. Laureaci Konkursów zobowiązani są do kontaktu z Organizatorem poprzez wysłanie wiadomości prywatnej na FB lub IG lub na adres mailowy: zlotowlosa.i.ksiazki@wp.pl (przy każdym konkursie będzie podane) w przeciągu trzech dni od daty ich wyłonienia. Brak kontaktu ze strony laureata jest równoznaczne z przekazaniem nagrody innemu Uczestnikowi Konkursu, który spełnił jego warunki.
3. Organizator zastrzega sobie prawo do wcześniejszego zakończenia Konkursu. O powodach i przyczynach decyzji poinformuje Uczestników Konkursu na blogu, Stronie FB lub IG.
4. Organizator zastrzega sobie prawo do selekcji przesyłanego przez Uczestników Konkursów Zgłoszeń.
5. Wyłonienie Laureata nie odbywa się w sposób losowy.
6. Liczba nagród jest ograniczona i ściśle określona w poście konkursowym.
7. Uczestnik, któremu została przyznana Nagroda, ma prawo zrzec się prawa do przyznanej mu Nagrody, informując o tym Organizatora. Wówczas Organizator wybiera innego zwycięzcę Konkursu.
8. Niezależnie od pozostałych postanowień Regulaminu, Zwycięzca Konkursu traci prawo do Nagrody, jeżeli przekazane przez niego dane osobowe okażą się błędne lub nieprawdziwe, co uniemożliwi przekazanie mu Nagrody.
9. Nagroda zostanie wysłana na adres podany przez Laureata w terminie do miesiaca.
10. Nie biorę odpowiedzialnosci za zagubione przesyłki.
11. Koszt wysyłka jest po stronie Organizatora lub Sponsora albo Zwyciezcy - przy kazdym z konkursów będą podane szczegóły. 👆👀